Polecam

Co zjeść w Katanii na Sycylii? - najlepszy street food czyli Scirocco Sicilian Fish Lab

Co zjeść w Katanii na Sycylii? - najlepszy street food czyli Scirocco Sicilian Fish Lab

Każde miasto ma swój uliczny gastronomiczny punkt, do którego ciągną tłumy. Nie inaczej jest na wschodnim wybrzeżu Sycylii. W Katanii, u podnóża wulkanu Etna karmią najlepszymi smażonymi owocami morza, które w połączeniu z lokalnym piwem albo winem smakują bosko. Gdzie spędzić niezobowiązujący wieczór albo wybrać się na szybki lunch na ulicach Katanii ? Co trzeba zamówić i dlaczego miks owoców morza w rożku to must-have na kulinarnej mapie tego sycylijskiego miasta? Wszystkie kulinarne podpowiedzi dotyczące tego miejsca znajdziecie poniżej w tym wpisie.


Co zjeść w Katanii na Sycylii? Katania, Sycylia - co zjeść i co spróbować? Najlepszy street food na Sycylii.


Małe okienko w sercu rybnego targu? Scirocco Sicilian Fish Lab drodzy Państwo! Oto odpowiedź na pytanie "Co zjeść w Katanii?". Uwierzcie, że po jednej wizycie na pewno tam jeszcze wpadniecie. Obojętnie czy na szybki lunch, czy spokojny wieczór przy piwku, czy w trakcie zwiedzania. Powody znajdziecie sobie sami.

Co zjeść w Katanii na Sycylii? Katania, Sycylia - co zjeść i co spróbować? Najlepszy street food na Sycylii.
Źródło: http://www.sciroccolab.com  

Scirocco Sicilian Fish Lab znajduje się w centrum Katanii na Piazza Alonzo di Benedetto 7, tuż obok tętniącego życiem za dnia słynnego tutaj rybnego targu. Ten niepozorny bar piwny to tylko lada chłodnicza, ekspedient i... genialne jedzenie. Jeśli pomyślę street food, to ten "sycylijski smaczek" mógłby być referencją dla wszystkich innych ulicznych gastronomicznych punktów.

Olać kalorie! Znajdziecie tu przepyszne rożki ze smażonymi owocami morza (rybkami, kalmarami, krewetkami, ośmiorniczkami), ale spróbujecie także innych lokalnych specjałów takich jak: warzywa w cieście, sałatka ziemniaczana z ośmiornicą albo małych ryżowych kulek nazywanych tu arancini.

Co zjeść w Katanii na Sycylii? Katania, Sycylia - co zjeść i co spróbować? Najlepszy street food na Sycylii.
Pyszny rożek z miksem owoców morza (krewetki, kalmary, ośmiorniczki, małe rybki) w Scirocco Sicilian Fish Lab w Katanii na Sycylii
Co zjeść w Katanii na Sycylii? Katania, Sycylia - co zjeść i co spróbować? Najlepszy street food na Sycylii.


Do tego zamawiacie jedno z włoskich piwnych specjałów (tu naprawdę znajdziecie włoskie smaczki) albo kieliszek wina (tego wyhodowanego na "barkach" Etny na przykład) i biesiadujecie przy plastikowych stołach i wysokich krzesłach barowych. Tu nie ma "bą tą", tu nie ma fancy wnętrza. Tu jest autentyczność i Sycylia w swoim najprawdziwszym wydaniu. Siedzisz obok koszy na śmieci, lada moment pojawiają się lokalsi. To tutaj poczujesz klimat katańskiego życia, a przy okazji zjesz coś pysznego:)

Co zjeść w Katanii na Sycylii? Katania, Sycylia - co zjeść i co spróbować? Najlepszy street food na Sycylii.


Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda menu i koszt Scirocco Sicilian Fish Lab:

Co zjeść w Katanii na Sycylii? Katania, Sycylia - co zjeść i co spróbować? Najlepszy street food na Sycylii.
Źródło: http://www.sciroccolab.com

Co musicie spróbować?

  • Cartoccio di Mare senza spine - klasyczny rożek z owocami morza - 6 euro
  • Arancinetti di Pesce - małe ryżowe kulki z pysznym farszem - 4 euro
  • Insalata di Polpo - pyszna sałatka z ośmiornicą - 4 euro

A najlepiej wskazać po prostu rożek i powiedzieć sea food, a Pani już dobrze będzie wiedzieć, co Wam dobrego przygotować :)

Jak trafić do Scirocco Sicilian Fish Lab?

Lokal jest otwarty codziennie od 10:30 do 23:00.
Więcej informacji znajdziecie tutaj: http://www.sciroccolab.com



Czytaj więcej:

Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018

Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018

"Pić, jeść, spać" - śpiewają w wakacyjnym hicie Taco & Quebo. Pozwólcie, że zaopiekuję się Wami w zakresie tych dwóch pierwszych czynności i pomogę dotrwać do ostatniej fazy po nocnych rozkoszach czyli pójścia spać. Czy istnieje na kulinarnej mapie Warszawy takie miejsce, na którym można podjadać nocą? TAK! Czy każdy gość może tam znaleźć coś dla siebie? TAK! Co zjeść na Nocnym Markecie, żeby czuć się spełnionym i najedzonym? 

NOCNY MARKET - SUBIEKTYWNY RANKING, PRZEGLĄD SEZONU 2018 

Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.

Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.

1. SHRIMP HOUSE WARSZAWA

Krótko i na temat. Świat krewetek dla wszystkich krewetkożerców. Czuć, że są one świeże, dobrze przyrządzone, zarówno te grillowane jak i smażone w tempurze. Świetny dip z mango to wisienka na torcie. A kapustka palce lizać. Lekko, zdrowo (jeśli grillowane) i przyjemnie.


Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.

Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.


2. PASTRAMI DELI

Zawsze w formie i zawsze na takim samym poziomie. Delikatne wołowe mięso, pyszna buła i świeże dodatki. Naprawdę warte swojej ceny. Nasyci niejednego mięsożercę.


Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.


3. ŁOWCY SYREN 

Pogromcy Meatów w wersji seafood. Kanapka z kalmarem pewnie będzie królować jeszcze niejeden sezon w Warszawie. Idealna porcja dodatków, chrupiący kalmar i świetny sos aioli. Drogawa, ale dla miłośników owoców morza spełnienie marzeń.


Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.



4. POGROMCY MEATÓW

Punkt gastronomiczny, który od lat trzyma wysoki poziom wśród kanapkowo-burgerowych masterów. Nie mógł się tu nie znaleźć. Wysokiej jakości mięso, idealny w smaku burger. Wszystko jest tu dopięte na ostatni guzik... po jedzeniu guzik trzeba będzie rozpinać:)


Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.



5. EL PUERTITO

Najwyższej jakości owoce morza. Kalmary, ośmiornice, krewetki - oni wiedzą, jak z szacunkiem podejść do morskiego stworzenia i podają cuda. Paella - drodzy kucharze - moglibyście nakładać porcje owoców morza z większą dbałością i sercem :)


Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.


6. PEŁNĄ PARĄ

Pierożki pełne zaskakujących smaków: wegetariańskie, z krewetką, z kaczką. Wszystkie dobre, ale warto wybrać się na Nocny Market wcześniej, bo pod koniec dnia może już niektórych smaków zabraknąć. 

7. MELT

Dobrej jakości pieczywo, ciągnący się ser raclette i świeże warzywa. Jeśli akurat wpadacie na nocny na tzw. "cheat dayu" to zawędrujcie do nich. Coś innego! Tylko dla osób ze zdiagnozowanym serolubstwem. Innym wstęp wzbroniony.

Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.

8.  MĄKA I WODA

Włoskie ciasto - palce lizać, porcja w sam raz na jedną osobę. Klasycznie bądź oryginalnie, zawsze smacznie, więc czego chcieć więcej?

9. DOGIDOG

Kto by przypuszczał, że zwykły hot dog może przejść taką transformację? Szybka przekąska dla wygłodniałych nocnych marków. Super cena, dobra jakość. Klasyczny dogidog najlepszy, wersje kimchi, french - na drugą nóżkę.

Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.


10. POCZUJ SIĘ JAK NIE W WARSZAWIE CZYLI LARWY JEDWABNIKA KONTRA BYCZE JĄDRA

A na koniec trochę egzotyki czyli suszone larwy jedwabnika od baru Saigonka (Wietnamska kuchnia Linn Mguyen), które smakują trochę jak pikantne, chrupiące orzeszki, a trochę jak rozgniecione ziarna soczewicy. I być może drugi raz już bym ich nie zamówiła, bo w Saigonce znajdziecie również wiele pysznych rollsów, ale jako przekąska do piwa, larwy zniknęły szybko z naszego stołu. Jeśli pragniecie więc egzotycznych smaków bez planowanego urlopu, koniecznie spróbujcie. Cena takiego malutkiego zestawu z azjatyckim przysmakiem dla turystów kosztuje jedyne 9 złotych.

Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.


Drugim dziwnym i niecodziennym daniem na Nocnym Markecie są... bycze jądra podawane z czarną fasolą. Mięsko w smaku przypomina kurczaka z cielęciną. Nie jest takie straszne, na jakie wygląda. Jeśli chcecie skusić się na brazylijski przysmak (znany również w kuchni hiszpańskiej) to koniecznie zawędrujcie do stoiska BRASIL ON THE PLATE. Konkretne kawałki mięsa, męska ekipa kucharzy. Każdy mięsożerca znajdzie tam coś dla siebie. A bycze jądra potraktujcie jako ciekawostkę:)

Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.

Co zjeść na Nocnym Markecie? - przegląd sezonu 2018. Najlepsze jedzenie na Nocnym Markecie w Warszawie.

Owoce morza - co zjeść, co zamówić w restauracji [PRZEWODNIK KULINARNY CZ. 1]

Owoce morza - co zjeść, co zamówić w restauracji [PRZEWODNIK KULINARNY CZ. 1]

Jednych przerażają, inni są gotowi układać dla nich konkretne plany urlopowe. Jedni twierdzą, że to jakieś morskie potwory nie do jedzenia, drudzy nie wyobrażają sobie bez nich życia. Owoce morza - egzotyczne, inne, niecodzienne, lekkie i bardzo zdrowe! Wszystkie kulinarne znaki przemawiają za konsumpcją owoców morza, dlatego jako ogromny miłośnik i entuzjasta żywych morskich stworzeń czuję się zobligowana przybliżyć Wam nieco więcej na ich temat. Jakie są rodzaje? Co warto spróbować na początek? Co zamówić w knajpie za granicą, żeby się nie rozczarować? Przewodnik kulinarny po śródziemnomorskiej kuchni pełnej owoców morza (część 1) przed Wami.


Owoce morza - co zjeść? Jakie owoce morza zamówić w restauracji? Krewetki, małże, kalmary - sposoby przyrządzania. Przewodnik kulinarny po owocach morza.

We Włoszech znane jako frutti di mare, w Hiszpanii - marisco, w Portugalii - frutos da mar, w Chorwacji - plodovi mora. Owoce morza w każdym z tych krajów smakują równie niebiańsko, w każdym z nich można je odkryć na nowo. Na każdym z moich wakacyjnych wyjazdów nie może ich zabraknąć. Jak już raz się zakochasz w morskich darach, nie będziesz mógł bez nich żyć, gwarantuję. Włoskie, hiszpańskie, francuskie, portugalskie, chorwackie... To przecież tam są one najświeższe, najpyszniejsze, najcudowniejsze i najlepiej przyrządzane.

Przewodnik kulinarny po owocach morza część 1 dedykuję tym z Was, którzy do skorupiaków (homary, kraby, krewetki), muszli (małże, ostrygi, muszle św. Jakuba) i głowonogów (kalmary, ośmiornice) podchodzą z dużą dozą ostrożności, ale mimo wszystko chcieliby zgłębić tajniki kuchni śródziemnomorskiej.

Co warto spróbować na początek we włoskich, hiszpańskich, portugalskich, francuskich albo chorwackich regionach? Co wybrać z karty menu w restauracji, żeby zasmakować śródziemnomorsko-europejskiej egzotyki, ale przy tym nie żałować wydanego grosza? Zaczynamy morską wędrówkę dla początkujących!

Moje ulubione owoce morza, którymi chętnie zajadam się na każdych wakacjach i które polecam z czystym sumieniem? Poniżej kilka przykładowych zdjęć z konkretnym podpisem, sposobem przyrządzania, angielskim nazewnictwem plus nazwą miejsca i restauracji. W części pierwszej stawiamy na KREWETKI, MUSZLE I KALMARY.

1. KREWETKI

W polskich hipermarketach najczęściej można znaleźć te tańsze i szare (tzw. koktajlowe), ale najlepsze smakowo są jednak te droższe czyli różowe lub czerwone. Te największe (np. krwistoczerwone argentyńskie) są często nazywane królewskimi i trudno się dziwić, bo ich niepowtarzalny smak śni mi się jeszcze czasem po nocach.

W restauracjach na południu Europy najczęściej spotkacie te różowe (tzw. olbrzymie) i czerwone, koktajlowe występują jedynie pod postacią koktajlu z krewetek. Skorupiaki te można poddawać niemal każdej formie obróbki termicznej - gotować w wodzie, na parze, dusić, piec, grillować czy smażyć. Można. je jeść na gorąco jak i na zimno (optuję za gorąco!). Pasują do zup, do sałatek, do szaszłyków grillowych, do dań z makaronem, sosów i dipów.


Owoce morza - co zjeść? Jakie owoce morza zamówić w restauracji? Krewetki, małże, kalmary - sposoby przyrządzania. Przewodnik kulinarny po owocach morza.
Grillowane krewetki królewskie (grilled king prawns) -
zdj. Restauracja Marisqueira Azul, Time Out Market Lisboa, Lizbona 

Owoce morza - co zjeść? Jakie owoce morza zamówić w restauracji? Krewetki, małże, kalmary - sposoby przyrządzania. Przewodnik kulinarny po owocach morza.
Totalny klasyk czyli krewetki (tzw. shrimps czyli te mniejsze ale niekoktajlowe) smażone na oliwie z czosnkiem
(fried shrimps with garlic) -
zdj. Restauracja Marisqueira Azul, Time Out Market Lisboa, Lizbona
Owoce morza - co zjeść? Jakie owoce morza zamówić w restauracji? Krewetki, małże, kalmary - sposoby przyrządzania. Przewodnik kulinarny po owocach morza.
Grillowane krewetki w oliwie z czosnkiem z papryczką chili posypane natką pietruszki
(grilled shrimps with garlic and chili) -
zdj. zdj. Restauracja Vilarinho, Praia da Sra da Rocha Porches, Algarve, Portugalia

Trzeba pamiętać, że ich jadalną częścią jest wyłącznie mięso z części ogonowej - to znaczy własnymi paluszkami odrywacie zdecydowanych ruchem głowę krewety, następnie jeśli są nieobrane (a zwykle nie są) ściągacie pancerz i ciągniecie za ogonek, który również jest niejadalny. W przypadku krewetek królewskich z pomocą mogą przyjść wam nożyce, które większą i grubszą skorupkę mogą pociąć i podważyć za Was.

2. MUSZLE CZYLI MULE (MAŁŻE), CLAMSY

Kochane mięczaki! Bezkręgowce, przeważnie ukryte w muszlach. Mieszkają sobie zwykle przy ujściach i brzegach wód. Mule, małże to te najbardziej popularne zamknięte w czarnej muszli, posiadające barwę jasnopomarańczową. Przed podaniem kucharz zawsze musi się upewnić, czy są świeże - jeśli muszla jest szczelnie zamknięta albo lekko rozwarta, można je poddawać dalszej obróbce termicznej. Jeśli w jej wyniku jakaś muszla nie otworzy się, takich nie otwieramy na siłę, a jedynie odkładamy na bok.

Najlepsze są te gotowane i duszone na przykład na białym winie albo gotowane w sosie pomidorowym podane z czosnkiem, natką pietruszki. Mule są doskonałym dodatkiem do makaronów czy hiszpańskiej paelli. 

Owoce morza - co zjeść? Jakie owoce morza zamówić w restauracji? Krewetki, małże, kalmary - sposoby przyrządzania. Przewodnik kulinarny po owocach morza.
Małże w sosie pomidorowym podane z grillowanym pieczywem (mussels with tomato sauce) -
zdj. Restauracja Santa Felicita, Werona, Włochy

Owoce morza - co zjeść? Jakie owoce morza zamówić w restauracji? Krewetki, małże, kalmary - sposoby przyrządzania. Przewodnik kulinarny po owocach morza.
Klasyczne małże gotowane na białym winie z natką pietruszki (cooked mussels) -
zdj. Restauracja Trattoria Don Turiddu Da Alfio, Katania, Sycylia

Moim "morskim" bzikiem ostatnich miesięcy są bez wątpienia clamsy - również zamknięte w muszli (ale takiej przepięknej pełnej nieoczywistych odcieni), które we Włoszech na przykład łatwo znajdziecie w trattoriach i restauracjach, gdzie serwują je na przykład razem z makaronem linguine. Szukajcie po nazwie "spaghetti al vongole" lub "spaghetti with clams". Niebo w gębie!

Owoce morza - co zjeść? Jakie owoce morza zamówić w restauracji? Krewetki, małże, kalmary - sposoby przyrządzania. Przewodnik kulinarny po owocach morza.
Clams z sosem z oliwy z oliwek z czosnkiem (clams with garlic) -
zdj. Restauracja Marisqueira Azul, Time Out Market Lisboa, Lizbona, Portugalia
Owoce morza - co zjeść? Jakie owoce morza zamówić w restauracji? Krewetki, małże, kalmary - sposoby przyrządzania. Przewodnik kulinarny po owocach morza.
Makaron linguine z muszlami typu clams (linguine al vongole) -
zdj. Ristorante da Franco, Bergamo, Włochy
Owoce morza - co zjeść? Jakie owoce morza zamówić w restauracji? Krewetki, małże, kalmary - sposoby przyrządzania. Przewodnik kulinarny po owocach morza.
Talerz z clamsami *.* (clams with olive oil and garlic) -
zdj. Restauracja Mar d'Estorias, Lagos, Algarve, Portugalia


3. KALMARY (ANG. SQUID)

To te owoce morza, które bardzo łatwo jest... spierniczyć. Po prostu. Szybko łapią gumową konsystencję, dlatego jeśli wasza przygoda z kalmarami rozpoczęła się z mieszanką frutti di mare na domowej patelni, mogliście się do nich skutecznie zrazić. Czas naprawić szkody i zjeść na wakacjach doskonale przyrządzone kalmary.

Dla tych bardziej strachliwych - polecam wersję smażoną w panierce (choć musicie wiedzieć, że lepiej zamówić je w nieco lepszej restauracji, ponieważ łatwo o "olejowy" zapach frytury i zero smaku prawdziwego kalmara).

Dla tych odważniejszych - oczywiście wersja grillowana, która ma czasem nieco gorzki posmak, ale dobrze zrobiony kalmar to nic innego jak mięsko soczyste i rozpływające się w ustach.

Owoce morza - co zjeść? Jakie owoce morza zamówić w restauracji? Krewetki, małże, kalmary - sposoby przyrządzania. Przewodnik kulinarny po owocach morza.
Grillowane kalmary z surówką (grilled squids)
zdj. Restauracja Vilarinho, Praia da Sra da Rocha Porches, Algarve, Portugalia

Owoce morza - co zjeść? Jakie owoce morza zamówić w restauracji? Krewetki, małże, kalmary - sposoby przyrządzania. Przewodnik kulinarny po owocach morza.
Najlepsze smażone owoce morza ever tylko w Katanii na Sycylii. Rożek miks owoców morza z przewagą kalmara właśnie (fried seafood)
zdj. Uliczny punkt gastronomiczny Scirocco Sicilian Fish Lab, Katania, Sycylia

Krewetki, muszle i kalmary - mam nadzieję, że Wasze kolejne wakacyjne wyjazdy będą obfitować w niepowtarzalne smaki owoców morz.

Trochę jeszcze tych śródziemnomorskich cudeniek jeszcze nam zostało, więc... gotowi na drugą część przewodnika kulinarnego po owocach morza? :-)


Czytaj więcej:




Domowa pasta jajeczna ze szczypiorkiem [PRZEPIS]

Domowa pasta jajeczna ze szczypiorkiem [PRZEPIS]

Nie ulega żadnej wątpliwości, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Musi być smakowite i sycące! A kiedy znudzą się Wam jajka na miękko, na twardo czy sadzone, z odsieczą przychodzi przepis na domową pastę jajeczną ze szczypiorkiem. Jesteście gotowi na królewską śniadaniową ucztę? Gwarantuję Wam, że jako pierwsza zniknie ze stołu, a wraz z ostatnim kęsem pojawią się pytania: "Czy można jeszcze trochę?", "Mogę prosić o dokładkę?" :)



Co najważniejsze - domowa pasta jajeczna ze szczypiorkiem to wspaniały pomysł dla wszystkich nas, które nie mają rano zbyt wiele czasu, a raz na jakiś czas lubią zaskoczyć swoich domowników kulinarną propozycją. Zrobienia jajecznej pasty do chleba zajmie Wam zaledwie kilka minut, więc do dzieła!

Składniki (na 2-3 osoby):

4 jajka

pół pęczka szczypiorku

1 łyżka majonezu (tylko jedna :) )

2 łyżeczki musztardy (Sarepska / Dijon - powinna być ostrzejsza)

1 łyżeczka chrzanu (opcjonalnie)

½ łyżeczki masła

sól, pieprz

Jak przyrządzić?

Jajka gotujemy na twardo - wkładam je do zimnej wody, gotują się w osolonej wodzie przez około 5-7 min od zagotowania. Osuszamy, obieramy ze skorupek. Kroimy w kosteczkę, a następnie rozgniatamy je widelcem tak, aby uzyskać gładką jajeczną masę.

Dodajemy poszatkowany drobno szczypiorek (wcześniej umyty), majonez, musztardę, chrzan i odrobinę masła. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Możemy przyozdobić koperkiem albo świeżo zmielonym pieprzem.




Domowa pasta jajeczna ze szczypiorkiem jest idealna do kanapek - śniadaniowych przekąsek. Szczególnie polecam Wam norweską wersję śniadania, które składa się z: świeżej bagietki/bułeczki, plasterka łososia wędzonego i oczywiście naszego jajecznego cuda. Palce lizać!!! :)




Ps. A robiąc pastę jajeczną zapomnijmy na moment o wrogu cholesterolu - majonezie. Przecież jedno królewskie śniadanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło! :)
Mapa odwiedzonych i wymarzonych miejsc czyli 2 podróżnicze aplikacje, które musisz mieć!

Mapa odwiedzonych i wymarzonych miejsc czyli 2 podróżnicze aplikacje, które musisz mieć!

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, ile procent całego świata już widziałeś? A ile Ci jeszcze pozostało? Myślałeś o tym, do jakich krajów chcesz się jeszcze wybrać? Stworzyłeś już swoje marzycielskie "the bucket list"? Od teraz na wszystkie te pytania możesz znaleźć odpowiedź w zasięgu swojego smartfona. Jak stworzyć mapę odwiedzonych miejsc? Przed Wami 2 podróżnicze aplikacje, które jako miłośnicy "życia na walizkach" musicie mieć!


Mapa odwiedzonych miejsc - jak stworzyć? Jakie podróżnicze aplikacje warto mieć na swoim telefonie? Ile procent całego świata widziałeś?


1. APLIKACJA "BEEN"

Mapa odwiedzonych miejsc - jak stworzyć? Jakie podróżnicze aplikacje warto mieć na swoim telefonie? Ile procent całego świata widziałeś?

Aplikacja jest bardzo łatwa i intuicyjna. Po jej zainstalowaniu czas na zabawę i uzupełnienie, w jakich krajach byliście, śledząc każdy kolejny kontynent. Owszem, jest to trochę pójście na łatwiznę, bo wystarczy wizyta na Krecie, żeby apka policzyła Wam obecność w Grecji czy wyjazd na Wyspy Kanaryjskie, aby system uznał, że zwiedziliście Hiszpanię. Mimo wszystko po wpisaniu swoich podróżniczych "łowów" od depresyjnych stanów dzielił mnie zaledwie krok...

Jakie wyniki zobaczyłam u siebie? O ile 40% odwiedzonej Europy może robić wrażenie (chociaż gdzie jesteście brakujące 60%?!), o tyle procentowy współczynnik zobaczonego świata, spowodował u mnie ogromny smutek i chęć do szybkiego działania i podróżowania. W moim przypadku apka wskazuje, że zwiedziłam dopiero 24 kraje, co daje mniej więcej 1/10 całego świata. No nic, czas planować kolejne wakacje! Zabawa i tak jest przednia! :)

Ciekawe jest, że również w arkuszu numer 2 aplikacji, znajdziecie szczegółową mapę Stanów Zjednoczonych - możecie zapisać, w którym stanie już byliście. Mam nadzieję, że Twórcy aplikacji pomyślą również o takiej szczegółowej mapie dla Europejczyków.

2. APLIKACJA "MARK WHERE I'VE BEEN"

Mapa odwiedzonych miejsc - jak stworzyć? Jakie podróżnicze aplikacje warto mieć na swoim telefonie? Ile procent całego świata widziałeś?

Druga aplikacja posiada dokładnie takie same możliwości co "Been" z tą jedną różnicą, że możecie tu również wypunktować kraje, do których CHCECIE się udać. To jej przewaga nad aplikacją numer jeden.

Jednym z mniejszych udogodnień aplikacji jest fakt, że kraje, które odwiedziliście musicie wpisywać ręcznie. To znaczy klikać na wskazany kraj i zaznaczać, czy to w nim akurat żyjecie, czy w nim byliście, a może właśnie dopiero chcecie się do niego wybrać. 


Podróżnicze aplikacje mogą Wam posłużyć za poszukiwanie wakacyjnych inspiracji, ale także budowanie poczucia spełnienia z osiągniętych już podróżniczych celów. To ogromna frajda wpisywać po raz pierwszy swoje podróżnicze zdobycze.

Do usłyszenia za rok! Porównamy wtedy, o ile procent powiększyła się przestrzeń zdobytego świata! 

Mapa odwiedzonych miejsc - jak stworzyć? Jakie podróżnicze aplikacje warto mieć na swoim telefonie? Ile procent całego świata widziałeś?


Czytaj więcej:




Sassi di Matera - "wymarłe" miasto na południu Włoch

Sassi di Matera - "wymarłe" miasto na południu Włoch

Jeśli marzy Wam się podróż w klimacie sentymentalno-refleksyjnym, okraszona smutkiem, ciszą i tajemnicą w jednym, to koniecznie obierzcie kierunek Matera w regionie Basilicata na południu Włoch. To włoskie miasto za rok stanie się Europejską Stolicą Kultury, ale jeszcze sześćdziesiąt, siedemdziesiąt lat temu nikt nawet nie odważyłby się Matery utożsamiać z pojęciem cywilizacji europejskiej, a co dopiero z dobrem kulturowym i powodem do dumy. Jaką historię napisali mieszkańcy tego "wymarłego" miasta? Dlaczego niegdyś nazywana "hańbą" Włoch Matera, przechodzi transformację i w 1993 roku zamienia się w "cudo" wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO? Przeczytajcie o tajemnicach, wyczuwalnym smutku i przejmującej ciszy miasta wykutego w skale na południu Włoch.


Matera - co warto zobaczyć? Wymarłe miasto wykute w skale. Matera - historia miasta, hańba Włoch. Od nędzy do UNESCO.

MATERA - TWIERDZA LUDZKICH POKOLEŃ

Jedno z najstarszych miast świata, pamiętające czasy kamienia łupanego sprzed ponad 400 tysięcy lat, wydrążone w skale pełne oryginalnych domostw zbudowanych nieregularnie, z ogromną ilością schodów i schodków, pełne grot, jaskiń i tajemniczo wąskich ścieżek. Matera stała się nawet filmową inspiracją dla Mela Gibsona przy okazji produkcji filmu "Pasja", bo klimat uliczek, domów niewątpliwie oddaje klimat Jerozolimy z czasów Chrystusa. Historyczna część miasta, zwana Sassi, widziała tysiące ludzkich pokoleń. Ludzie żyli tu nieprzerwanie od prawdopodobnie VII, VIII wieku. Gdzie się więc teraz podziali? Dlaczego miasto opustoszało? Skąd ta głucha cisza?

Jeszcze ponad 50 lat temu żyło tutaj około 15-16 tysięcy ludzi, dzisiaj niewiele więcej niż 2 tysiące. Tutejsze życie w pierwszej połowie XX wieku przypominało jednak to sprzed wieku, dwóch wstecz. O elektryczności można było zapomnieć (ewentualnie działała jedna żarówka podłączona do sieci miejskiej). Jaskinie, groty mieszkalne i domostwa, których wnętrza są miniaturowe, mogły pomieścić wieloosobowe rodziny oraz ich... cały zwierzyniec: kury, osły, konie. Dzieci mogły spać w szufladach komódek, a zwierzęta miały swoje miejsce np. pod łóżkiem. To niewiarygodne, że jeszcze w latach 50. XX wieku na porządku dziennym były takie sceny niczym miks starożytności ze średniowieczem.

Matera - co warto zobaczyć? Wymarłe miasto wykute w skale. Matera - historia miasta, hańba Włoch. Od nędzy do UNESCO.


KANALIZACJA (NA MIARĘ) CZASÓW

Niestety, mieszkańcy historycznej części miasta (90% mieszkańców było analfabetami) w pewnym momencie zaczęli odczuwać skutki swojego oryginalnego i archaicznego stylu życia. Po pierwsze, unikalny system wodociągowo-odpływowy (na tyle genialny, że dzięki niemu Matera została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO). Pod podłogą większości mieszkanek znajdowało się coś w rodzaju zbiornika (antyczna cysterna), który gromadził wodę tzw. deszczówkę. Całość spływała kanałami po ulicach, po ścianach i dachach domostw prosto do rzeki Gravina. Ścieki, nieczystości, brudy - cała Matera odczuwała skutki tej szalonej  "kanalizacyjnej" machiny. 

A skoro brud, syf, ubóstwo, brak bieżącej wody, to i... choroby, epidemie (febra, malaria) oraz wysoka śmiertelność. Co jest niebywałe? Że wszystko to działo się w czasach, w których rodzili się nasi dziadkowie czy rodzice. Co jest jeszcze bardziej zaskakujące? Że ani rząd i władza Włoch, ani mieszkańcy regionu Basilicata kompletnie nie interesowali się tym miejscem. O Materze i jej problemach biedy po prostu się nie mówiło. Dopóki się o problemie nie wie, to tak jakby go nie było, prawda?

Matera - co warto zobaczyć? Wymarłe miasto wykute w skale. Matera - historia miasta, hańba Włoch. Od nędzy do UNESCO.

Matera - co warto zobaczyć? Wymarłe miasto wykute w skale. Matera - historia miasta, hańba Włoch. Od nędzy do UNESCO.


CHRYSTUS ZATRZYMAŁ SIĘ W EBOLI

Aż tu nagle pojawia się książka w formie reportażu autorstwa Carla Leviego - "Chrystus zatrzymał się w Eboli" (1945), która po raz pierwszy, słowami siostry autora, opisała spartańskie warunki, w jakich żyją mieszkańcy Matery. Śmiertelność niemowląt utrzymywała się tu na poziomie 50%. Historia ta nagle otworzyła oczy władzom kraju. Na miejscu pojawili się politycy i eksperci, którzy jednogłośnie stwierdzili: "To hańba Włoch! Zacofanie, siedlisko chorób i epidemii - czas na rewolucję". 

Dokładnie w 1945 roku podjęto decyzję: wysiedlamy mieszkańców Sassi i przenosimy ich do nowych mieszkań poza obszar historycznej części miasta. Co ciekawe, wielokrotnie mieszkańcy Matery wracali nocami z powrotem do swoich domów, mając nadzieję, że będą mogli nadal tam mieszkać. Zarządzający terenem konsekwentnie wysiedlali mieszkańców i odsyłali do wskazanych budynków. 

Bliscy sobie ludzie, sąsiedzi, przyjaciele nagle zostali rozdzieleni. Władze miasta i kraju nie zadbały o to, aby rozparcelowywać ich razem, wspólnie. Część dużych rodzin została odsyłana więc w zupełnie inne miejsca, co sprawiło, że naprawdę dużo czasu zajęło, aby "zacofani" mieszkańcy mogli rozpocząć swoje życie na nowo, nowocześniej. Przez pierwsze dziesięciolecia czuli się oni obco i nieswojo. Część z nich chciała zaraz po "oczyszczeniu" i wstępnej rewitalizacji miasta wrócić z powrotem do swoich domów. Nie było to jednak takie łatwe, bo władze Matery podjęły decyzję o tym, że powrót, owszem, jest możliwy, ale wedle ściśle ustalonych reguł. Możliwa była więc tylko 99-letnia dzierżawa budynku w zamian za podjęcie się misji odrestaurowania mieszkania, fasady we współpracy z konserwatorem zabytków. Nie mogli sobie na to pozwolić wszyscy wygnani ze swojej 
"Ojczyzny" reprezentanci biedy.

Matera - co warto zobaczyć? Wymarłe miasto wykute w skale. Matera - historia miasta, hańba Włoch. Od nędzy do UNESCO.

Matera - co warto zobaczyć? Wymarłe miasto wykute w skale. Matera - historia miasta, hańba Włoch. Od nędzy do UNESCO.


NIE DO ZAPOMNIENIA

Rząd potraktował Sassi jako zabytek i dobro kulturowe. Trochę po czasie! Obecnie znajdziemy tutaj klimatyczne hotele typu premium, fancy restauracje, galerie z wystawami. Ceny mieszkań osiągają tu horendalne ceny, a i tak przechadzając się po mieście, zobaczycie ogromną ilość pustostanów, opuszczonych domostw, z których wydobywa się głuchy krzyk przerażająco smutnej i poruszającej historii wielu ludzkich pokoleń. Matera to jedyne w swoim rodzaju miasto, które na pewno warto zobaczyć i zwiedzić, ale na każdym kroku "dotknie" Was refleksja i głębokie przemyślenia o tym "wymarłym" mieście na południu Włoch, które za sprawą jednej decyzji włoskiego rządu zmieniło się nie do poznania. Szare, przygnębiające, melancholijne, ale na pewno nie uda Wam się o Materze zapomnieć.


MATERA - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

  • DOJAZD
- POCIĄGIEM: z dworca kolejowego Bari Centrale, koszt: około 5 euro, czas podróży: 1h 45min

- AUTOBUSEM: via Estramurale Capruzzi z Bari, koszt: około 4,80 euro, czas podróży: około 1h 40min

Rozkłady jazdy pociągów i autobusów: http://ferrovieappulolucane.it/en/ 



Włochy na ekranie czyli przegląd 5 najpopularniejszych filmów z włoską scenerią w tle

Włochy na ekranie czyli przegląd 5 najpopularniejszych filmów z włoską scenerią w tle

O Włoszech mogłabym rozmawiać godzinami. Ba, słuchać włoskiego zgiełku dużych miast, rozkoszować się włoską ciszą przedmieść rozmaitych regionów, oglądać prawdziwe włoskie życie na ulicach i co chyba dla wszystkich fanów tego kraju będzie zrozumiałe - pić białe wino, jeść, jeść i jeszcze raz jeść. Kiedy jednak od Półwyspu Apenińskiego dzieli mnie prawie ponad 1500 kilometrów, nie pozostaje mi nic innego jak pozachwycać się włoską scenerią... na ekranie telewizora lub komputera. Jeśli tak jak ja tęsknicie za włoskim klimatem - bierzcie i częstujcie się. Przed Wami przegląd 5 najpopularniejszych filmów z Włochami i oryginalnym włoskim klimatem w tle. A jaki film Wy dodalibyście do tej listy?


Włoskie filmy o miłości, najlepsze włoskie filmy, włoskie filmy ostatnich lat, filmy które wprowadzą cię we włoski klimat.


1. "TURYSTA"

Reżyseria: Florian Henckel von Donnersmarck
W rolach głównych: Angelina Jolie, Johnny Depp
Rok: 2010

Włoskie filmy o miłości, najlepsze włoskie filmy, włoskie filmy ostatnich lat, filmy które wprowadzą cię we włoski klimat.

Włoskie filmy o miłości, najlepsze włoskie filmy, włoskie filmy ostatnich lat, filmy które wprowadzą cię we włoski klimat.


O ile sama fabuła nie powala i musicie być tego świadomi - wymuszone pościgi i akcje, napompowane historie grozy, wątki, które momentami zamiast przerażać, śmieszą, to jednak film warto zobaczyć z dwóch prostych powodów. Po pierwsze aktorskiego duetu na ekranie - miło się patrzy na parę Jolie & Depp, a w szczególności kreacje, fryzury Angeliny. Piękni, seksowni, bogaci - jeśli ta dwójka jest w kręgu Waszych zainteresowań, to przełkniecie nawet najdziwniejsze sceny i wątki tego filmu. Powód numer 2? To oczywiście Wenecja! Żaden film tak pięknie nie eksponuje jej piękna, tajemniczości, wodnych kanałów, wąskich uliczek. Magia, cud, idealne wspomnienie.

2. "LISTY DO JULII"

Reżyseria: Gary Winick
W rolach głównych: Amanda Seyfried, Christopher Egan
Rok: 2010

Włoskie filmy o miłości, najlepsze włoskie filmy, włoskie filmy ostatnich lat, filmy które wprowadzą cię we włoski klimat.

Włoskie filmy o miłości, najlepsze włoskie filmy, włoskie filmy ostatnich lat, filmy które wprowadzą cię we włoski klimat.

Nieco przekolorowany i "nadmuchany" film jak cała historia wokół domu i balkonu Julii w Weronie w rzeczywistości. Ale nie ulega wątpliwości, że to antyczne miasto z Koloseum, pełne romantycznych uliczek i zabytków. I taki też klimat z miłosnym wątkiem w tle z amerykańską interpretacją tejże historii możemy oglądać w filmie "Listy do Julii" z Amandą Seyfried w roli głównej. Tu naprawdę przychodzą setki listów do bohaterki dramatu Szekspira, a casa di Giuletta przyciąga rzesze zgłodniałych prawdziwej miłości turystów. Sam film na "Oscara" może nie zasługuje, ale klimat włoskiego miasta, Werony oddaje na czwórkę z plusem.

3. "RZYMSKIE WAKACJE"

Reżyseria: William Wyler
W rolach głównych: Audrey Hepburn, Gregory Peck
Rok: 1953

Włoskie filmy o miłości, najlepsze włoskie filmy, włoskie filmy ostatnich lat, filmy które wprowadzą cię we włoski klimat.


Włoskie filmy o miłości, najlepsze włoskie filmy, włoskie filmy ostatnich lat, filmy które wprowadzą cię we włoski klimat.

Księżniczka Anna wyjeżdża na polityczną misję po stolicach Europy. Na jej trasie stoi również Rzym. Znakomita Audrey Hepburn ma dość życia według sztywno ustalonych reguł, pragnie zasmakować prawdziwego życia, wczuć się w klimat włoskiego miasta. Wymyka się z hotelowego pokoju i poznaje dziennikarza, który sprawdza się w roli "przewodnika". Owszem, to komedia romantyczna ale z genialnym scenariuszem, świetną grą aktorską. Nic dziwnego, że "Rzymskie wakacje" zostały uhonorowane aż trzema Oscarami: najlepsza aktorka pierwszoplanowa, najlepsze kostiumy i najlepsze materiały do scenariusza. A przy tym cudowny czarno-biały klimat rzymskiego miasta, który zachwyci każdego włoskiego fana.

4. "ANIOŁY I DEMONY"

Reżyseria: Ron Howard
W rolach głównych: Tom Hanks, Ewan McGregor
Rok: 2009 

Włoskie filmy o miłości, najlepsze włoskie filmy, włoskie filmy ostatnich lat, filmy które wprowadzą cię we włoski klimat.


Włoskie filmy o miłości, najlepsze włoskie filmy, włoskie filmy ostatnich lat, filmy które wprowadzą cię we włoski klimat.



Powieść "Anioły i Demony" napisana przez Dana Browna była bestsellerem i stała się bazą do ekranizacji filmu o tym samym tytule. Profesor uniwersytetu Harvard, Robert Langdon wybiera się z misją do Watykanu i Rzymu, gdzie odkrywa tajemnice, symbole, zakazane sprawy religijne - książka odbiła się szerokim echem w środowisku chrześcijańskim i była przez wielu księży bojkotowana. Klimat Watykanu jest tu jednak oddany naprawdę świetnie, choć zdjęcia do filmu były kręcone w Rzymie i w Stanach Zjednoczonych. Rzymska diecezja nie wyraziła zgody na to, aby amerykańska ekipa filmowa kręciła zdjęcia do filmu w kościołach Wiecznego Miasta (w książce w niektórych z nich miały miejsce bowiem brutalne morderstwa kardynałów). Kościół jednoznacznie stwierdził, że ta historia godzi w uczucia religijne katolików, dlatego sprzeciwił się wybranym przez produkcję lokacjom. Filmowcy i tak jednak poradzili sobie z oddaniem klimatu historii. Pałac królewski Reggia di Caserta na południu Włoch okazał się być dobrą alternatywą.

5. "POD SŁOŃCEM TOSKANII"

Reżyseria: Audrey Wells
W rolach głównych: Diane Lane, Raoul Bova
Rok: 2003

Włoskie filmy o miłości, najlepsze włoskie filmy, włoskie filmy ostatnich lat, filmy które wprowadzą cię we włoski klimat.

Włoskie filmy o miłości, najlepsze włoskie filmy, włoskie filmy ostatnich lat, filmy które wprowadzą cię we włoski klimat.

Klasyczna amerykańska historia w niezłym stylu: rozwódka-pisarka postanawia diametralnie odmienić swoje życie. Kupuje dom w Toskanii, który wymaga ogromnego wkładu i prac remontowych. Z pomocą polskiej ekipy "walczy" o swój nowy dom i lepsze życie. Polecam Wam najpierw przeczytać książkę o tym samym tytule, która stała się światowym bestsellerem. Film jak to film, nie przerósł Mistrza (książki), ale naładuje Was pozytywną energią i życiową motywacją. Jak się coś w życiu wali i pali, zburz wszystko i zacznij na nowo. Da się!




Copyright © 2016 Olgusta , Blogger